Zalatoris po trzecim miejscu na drugim miejscu we flagowcu

Brooklyn, Msza św. – Czy Zlatoris Znowu zabrakło i tym razem myślał, że to ma.

Po tym, jak przegapił dołek o długości 14 stóp i 18, który postawiłby go w play-off ze zwycięzcą Matt Fitzpatrick, Zalatoris nie mógł powstrzymać westchnienia, gdy w niedzielę zabrał do domu srebrny medal wicemistrza turnieju US Open. Po rozmowie z mediami, gdy ekrany pokazywały Fitzpatricka podnoszącego puchar, Zalatoris wyszedł z wymuszonym uśmiechem. Musiał zejść ze sceny, by przepuścić bohatera.

– To w szczególności bardzo boli – powiedział Zalatores, który ma teraz sześć miejsc w pierwszej dziesiątce w dziewięciu głównych meczach, w tym trzy razy na drugim miejscu. „Trzy strzały dzielą mnie od – praktycznie – szansy na zostanie trzykrotnym głównym mistrzem. Odbij się tu czy tam”.

25-latek rywalizował w niedzielę bez większego zwycięstwa ani zwycięstwa w PGA Tour, ale z dużą pewnością siebie. Powiedział w sobotę, że niedawno zajął drugie miejsce w play-off o Justin Thomas Na tegorocznych Mistrzostwach PGA dało mu to wiarę, że może być jednym z najlepszych graczy na świecie. Ale wiara nie mogła przesunąć swojego strzału kilka cali bliżej dziury.

„Z około sześciu stóp przed końcem myślałem, że to mam” – powiedział Zlatoris o swoim kopnięciu. „Oczywiście to boli. Do tej pory w mojej karierze miałem trzech kolarzy”.

W niedzielę Xalatores wszedł do remisu o prowadzenie z Fitzpatrickiem. Zalatoris walczył wcześnie, wykonując dwa bobsleje w pierwszych pięciu dołkach, zanim jego nieuchwytna rakieta zapaliła się. Wybił cztery z kolejnych sześciu dołków iw pewnym momencie oddał dwa strzały przed Fitzpatrickiem.

„Walczyłem jak szalony”, powiedział Zalatores, opisując swoją jazdę jako „straszną” w ciągu tygodnia, dodając, że przeszkadza mu biodro. Zwykłe kłopoty dla wicemistrza 2021 Masters przychodziły z jego rakietą, ale jak powiedział z uśmiechem w niedzielę, radził sobie całkiem nieźle.

READ  Juan Soto jest „pompowany”, aby dołączyć do składu San Diego Padres, który pokonuje Colorado Rockies w debiucie Sluggera

Zalatores powiedział o przeboju 18: „Jestem pewien, że wszyscy idioci na Instagramie powiedzieliby, że ma to coś wspólnego z krzywizną mojego lewego nadgarstka i obiecuję, że nie ma z tym nic wspólnego”.

Te dwa błędy, które były dla Zalatoresa kosztowne, doprowadziły do ​​dziewięciu błędów. Na 12. dołku chybił podania i musiał uderzyć, co spowodowało 2 uderzenia bogey. Piętnastego dnia znowu nie trafił na przełęcz. Fitzpatrick też to zrobił, ale przeoczył to tak całkowicie, że miał lepsze kłamstwo niż Zalatoris, który miał kłopoty. Ptak Fitzpatricka. Zalatoris oszukany. Prowadzenie było wtedy 2 na korzyść Fitzpatricka.

W trzecim segmencie szesnastego miesiąca Zalatoris zrobił ptaka, który usiadł 1 do tyłu. Ale kiedy Fitzpatrick uratował swoją zbłąkaną jazdę w poszukiwaniu bunkra perfekcyjnym żelaznym strzałem na 18. greenie, presja powróciła na Zalatoresa, który następnie wystrzelił „piłki” Fitzpatricka i „1 na 20”.

„Wiedziałem, że Will się do niego zbliży” – powiedział Fitzpatrick. „On jest jednym z najlepszych graczy na trasach koncertowych”.

Zalatoris uderzył go z odległości 15 stóp. Fitzpatrick 2 na równi, więc Zalatoris wiedział, co musi zrobić. Kiedy uderzył piłkę i patrzył, jak przepływa przez otwór bez upadku, to Zalatores padł w agonii na kolana. Bohater został zidentyfikowany.

„Pytano mnie, jak bardzo byłeś zdenerwowany w wieku 18 lat?” – powiedział Zalatoris. „To tak, jakbym nie miał nic do stracenia. Albo wchodzi, albo nie znika”.

Nawet po ciężkiej przegranej Zalatores wykazał pewność siebie, mówiąc, że ma przepis na zwycięstwo. Niecały miesiąc do następnego majora – The Open at St. Andrews – Zalatoris powiedział, że cieszy się, że wkrótce spróbuje ponownie.

„Nie jestem zadowolony z drugiego miejsca” – powiedział. „Oczywiście staram się, aby to się stało. Poziom komfortu jest tam, zwłaszcza teraz, kiedy wiem, że mogę to zrobić. Muszę tylko poczekać na swoją kolej”.

READ  Luka Doncic potrzebuje więcej Mavericków, a on jest taki sam w kwalifikacjach

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.