Wonky port Chrono Cross w końcu przechodzi remont

zrzut ekranu: Square Enixa

Od premiery Square Enix minął prawie rok Chrono Cross: edycja Radical Dreamers„zremasterowana” wersja klasyka z 1999 roku na PC, Xbox One, PS4 i Zmiana tego, podobnie jak oryginalna gra, była również bardzo kiepskim portem.

Tu m.in. to niektóre ze skarg, które otrzymaliśmy w kwietniu ubiegłego roku, kiedy graliśmy w tę grę po raz pierwszy na przełączniku OLED:

  • Szczegółowe, wstępnie renderowane tła wyglądają na rozmyte i rozmazane
  • Modele postaci 3D, renderowane w wyższej rozdzielczości, wystają jak ból kciuka w nowych środowiskach
  • Walka często zacina się i nie reaguje
  • Brak stanów zapisu (ale w górnym świecie jest automatyczny zapis)
  • Nie ma możliwości bardzo szybkiej zmiany stylów graficznych
  • FMV nie zawsze były czysto ulepszane
  • Czcionki HD są wyraźne, ale wyglądają nie na miejscu

Rozumiesz co mam na myśli? Zły port! Gra i kibice zasługiwali na coś lepszego. Jeszcze lepsze jest to, co wkrótce otrzymają, ponieważ Square Enix obiecuje aktualizację, która pojawi się jeszcze w tym miesiącu, która spróbuje naprawić niektóre problemy z wydaniem. Ile z nich zostanie naprawionych i jak dobrze zostaną naprawione, nikt nie zgadnie, ale zajęcie się nimi to przynajmniej początek.

Witajcie wszyscy.

Oto zespół programistów CHRONO CROSS: THE RADICAL DREAMERS EDITION.

Po uruchomieniu gry w zeszłym roku, planujemy wydać aktualizację w tym miesiącu.

Aktualizacja zawiera szeroki zakres zmian, takich jak ulepszenia liczby klatek na sekundę, zmiany w systemie wzrostu Pip i inne poprawki błędów.

Bardzo dziękuję wszystkim za opinie i komentarze dotyczące CHRONO CROSS: THE RADICAL DREAMERS EDITION. Czy odkryłeś sekrety, które oryginalny reżyser Masato Kato dodał do tego remake’u?

Mamy nadzieję, że pobierzesz aktualizację i nadal będziesz cieszyć się grą w przyszłości.

Dziękujemy za dalsze wspieranie CHRONO CROSS: THE RADICAL DREAMERS EDITION.

READ  Użytkownicy Dysku Google twierdzą, że Google utracił ich pliki; Weryfikacja Google – Ars Technica

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *