Narzędzia sztucznej inteligencji Google spełniają marzenie Clippy’ego

Twoje „Wygląda na to, że piszesz list, czy potrzebujesz pomocy?” Nie pojawił się w żadnym momencie podczas ostatniej demonstracji Google narzędzi pakietu biurowego AI. Ale kiedy patrzyłem, jak Aparna Pappu, lider Google Workspace, przedstawia tę funkcję Na scenie w I/Oprzypomniał sobie pewien animowany spinacz do papieru, który według innego giganta technologicznego miał pomóc zapoczątkować nową erę pracy biurowej.

Nawet Microsoft zgodzi się, że spuścizna Clippy’ego nie jest do końca pozytywna, ale wirtualny asystent jest na zawsze związany z pewnym okresem pracy — wypełnionym żmudnymi e-mailami, grafikami i beżowymi komputerami z kopiami dysków twardych. Teraz praca się zmieniła — są to sygnały dźwiękowe Slacka, kursory tekstowe przepychające się w dokumencie Google Doc i studenci, którzy nie wiedzą, czym są systemy plików — a wraz ze sztuczną inteligencją wkradającą się do naszego życia zawodowego, zarówno Google, jak i Microsoft zdają sobie sprawę, że wymaga nowej ery narzędzi do wykonywania zadań.

Google przydzielił ok 10 minut od przemówienia na konferencji deweloperów do tego, co teraz nazywa się „Duet AI for Google Workspace”, pakietu narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję, które wbudowujesz w aplikacje zwiększające produktywność – Gmail, Dokumenty, Prezentacje, Arkusze i tak dalej. Większość funkcji zapowiedziano jeszcze w marcu, ale demo pokazało je bardziej szczegółowo. Przykłady obejmowały możliwość szkicowania opisu stanowiska w Dokumentach za pomocą zaledwie kilku monitów, tworzenia harmonogramu spacerów z psami w Arkuszach, a nawet tworzenia obrazów ilustrujących prezentację w Prezentacjach.

Nowością w programie I/O jest Sidekick, funkcja zaprojektowana, aby zrozumieć, nad czym pracujesz, łączyć szczegóły z różnych aplikacji Google i prezentować jasne informacje, które możesz wykorzystać jako notatki, a nawet zintegrować bezpośrednio z pracą.

Jeśli Duet Google ma poradzić sobie z horrorem pustego dokumentu, Sidekick wydaje się spoglądać w przyszłość, w której czarne pole zachęty AI może być przerażającą pierwszą przeszkodą. „Co by było, gdyby sztuczna inteligencja mogła proaktywnie wyświetlać monity?” Babu powiedziała, kiedy przedstawiła nową funkcję. Co więcej, co by było, gdyby te podpowiedzi były w rzeczywistości kontekstowe i zmieniane w zależności od tego, nad czym pracujesz?

READ  Ostatnia generacja Apple Watch Series 8 zniknęła już prawie w połowie

„Co by było, gdyby sztuczna inteligencja mogła proaktywnie wyświetlać monity?”

W demonstracji na żywo, która nastąpiła później, pokazano, jak Sidekick może przeanalizować historię dla dzieci składającą się z mniej więcej dwóch akapitów, przedstawić podsumowanie, a następnie zasugerować podpowiedzi, aby kontynuować. Kliknięcie jednego z tych monitów („Co się stało ze złotą muszlą?”) przywołało trzy możliwe kierunki narracji. Kliknięcie „Wstaw” dodało je jako punktory do historii, aby służyć jako odniesienie do ciągłego pisania. Może również zasugerować, a następnie wygenerować obraz jako ilustrację.

Następnie pokazano Sidekick podsumowujący serię e-maili. Po wyświetleniu monitu był w stanie pobrać określone szczegóły z połączonego arkusza kalkulacyjnego i wstawić je do odpowiedzi e-mail. Na koniec w prezentacjach Sidekick zasugerował utworzenie notatek dla prelegenta do przeczytania podczas pokazu slajdów.

Ta funkcja wygląda jak nowoczesna odmiana Clippy, starego asystenta Microsoftu, który uruchomi się, gdy tylko zasugerujesz aktywność w dokumencie programu Word, aby zapytać, czy potrzebujesz pomocy przy zadaniach. Jak pisanie listu. Google Duet jest z pewnością na innej pozycji, zarówno pod względem rozumienia tekstu czytanego, jak i jakości tekstu wypluwanego przez jego generatywną sztuczną inteligencję. Ale podstawowy etos Clippy – identyfikowanie tego, co próbujesz zrobić i oferowanie pomocy – pozostaje.

Ale być może najważniejsze jest to Jak Sidekick jest pokazany, dostarczając te informacje. W wersji demonstracyjnej Google Sidekick jest wywoływany przez użytkownika i nie pojawia się, dopóki nie naciśnie jego ikony. Jest to ważne, ponieważ jedną z rzeczy, które najbardziej irytują ludzi w Clippy, jest to, że po prostu się nie zamyka. „Ten animowany zombie upiera się, że pojawi się ponownie jako Wile E. Coyote” New York Times ogłoszenie W oryginalnej wersji pakietu Office 97.

Ten animowany zombie nalega, aby pojawił się ponownie jako Wile E. Coyote.

READ  Chrome OS Flex tchnie życie w Twojego starego MacBooka

Chociaż mają pewne podobieństwa, Clippy i Sidekick należą do dwóch zupełnie różnych epok informatyki. Clippy został zaprojektowany z myślą o epoce, kiedy wiele osób kupowało swoje pierwsze komputery stacjonarne do domu i Korzystanie z oprogramowania biurowego po raz pierwszy. Nowy Jork Dziennik cytuje Microsoft Autopsy Sugeruje to, że część jego problemu polega na tym, że asystent jest „zoptymalizowany do pierwszego użycia” – potencjalnie przydatny za pierwszym razem, gdy go zobaczyłeś, ale za każdym razem bardzo irytujący.

Szybko do 2023 roku, a te narzędzia są już znane, ale wyczerpujące pod względem możliwości, jakie oferują. Już nie tylko siedzimy, piszemy, drukujemy i wysyłamy e-maile, współpracujemy na różnych platformach, łączymy nieskończone strumienie danych i staramy się tworzyć spójne wyniki w multimedialnym splendorze.

Funkcje sztucznej inteligencji, takie jak Duet i Sidekick (nie wspominając o konkurencyjnej funkcji Microsoft Copilot dla pakietu Office), nie są po to, aby nauczyć Cię podstaw pisania listu w Dokumentach Google. Są tam, ponieważ napisałeś już setki listów i nie chcesz spędzić życia na pisaniu setek kolejnych odręcznie. Nie było ich tam, aby pokazać, że Prezentacje mają funkcję notatek prelegenta; Są po to, aby wypełnić je za Ciebie.

Duet AI Google Workspace lub drugi pilot Microsoft Office nie wydają się być zainteresowani nauczeniem Cię podstaw korzystania z ich oprogramowania. Są po to, aby zautomatyzować ten proces. Duch Clippy wciąż żyje, ale w świecie, który przestał potrzebować spinacza do papieru, a zaczął mówić ci, jak napisać list.

Microsoftu Clippy jest domyślnie wyłączone wraz z wydaniem pakietu Office XP w 2001 r. i całkowitym usunięciem asystenta w 2007 r. Pomiędzy tymi punktami filozof Nick Bostrom nakreślił swoją słynną książkę Lupa spinacza Eksperyment myślowy, ostrzegłem przed egzystencjalnym niebezpieczeństwem, jakie stwarza sztuczna inteligencja, nawet mając rzekomo nieszkodliwy cel (robienie spinaczy do papieru). Clippy już nie wróci, ale jego duch – teraz napędzany sztuczną inteligencją – żyje. Miejmy nadzieję, że nadal jest nieszkodliwy.

READ  Następna łatka Overwatch 2 kontynuuje tradycję Nerfing Genji

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *