Wysłannik USA przy ONZ potępia doniesienia o deportacjach Ukraińców do Rosji

Ambasador USA przy ONZ Linda Thomas Greenfield przemawia podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ na temat zagrożeń dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa w następstwie inwazji Rosji na Ukrainę, w Nowym Jorku, USA, 7 marca 2022 r. REUTERS/Carlo Allegri/ Zdjęcie pliku

Zarejestruj się teraz, aby uzyskać bezpłatny nieograniczony dostęp do Reuters.com

WASZYNGTON (Reuters) – ambasador USA przy ONZ Linda Thomas Greenfield powiedziała w niedzielę, że doniesienia, że ​​tysiące mieszkańców oblężonego miasta portowego Mariupol na Ukrainie zostało przymusowo deportowanych do Rosji, są „niepokojące” i „nie do wiary”, jeśli to prawda. .

Przemawiając w programie CNN „State of the Union”, Thomas Greenfield powiedział, że Stany Zjednoczone nie potwierdziły jeszcze zarzutów postawionych w sobotę przez radę miejską Mariupolu za pośrednictwem swojego kanału Telegram. Czytaj więcej

„Właśnie to usłyszałam”, powiedziała. „Nie mogę tego potwierdzić”. „Ale mogę powiedzieć, że to denerwujące. To nie do pomyślenia, żeby Rosja zmusiła obywateli Ukrainy do przyjazdu do Rosji i umieściła ich w czymś, co w istocie byłoby obozami koncentracyjnymi i więźniami”.

Zarejestruj się teraz, aby uzyskać bezpłatny nieograniczony dostęp do Reuters.com

24 lutego Rosja rozpoczęła na dużą skalę inwazję na Ukrainę, wywołując konflikt, w którym zginęło ponad 900 cywilów, a do dnia 19 marca zostało rannych prawie 1500, według Biura ONZ ds. Praw Człowieka. Czytaj więcej

Mariupol, kluczowy łącznik z Morzem Czarnym, był celem od początku wojny, którą rosyjski prezydent Władimir Putin nazwał „specjalną operacją wojskową” mającą na celu rozbrojenie i „rozbrojenie” Ukrainy. Ukraina i Zachód twierdzą, że Putin rozpoczął nieuzasadnioną wojnę agresywną.

Rada miasta Mariupol poinformowała również, że siły rosyjskie zbombardowały w sobotę szkołę artystyczną, w której schroniło się 400 mieszkańców, ale liczba ofiar nie była jeszcze znana. Czytaj więcej

READ  Ukraińscy urzędnicy powiedzieli, że bombardowania wokół Charkowa nasiliły się z dnia na dzień bez wtargnięcia sił rosyjskich

Reuters nie był w stanie samodzielnie zweryfikować sprawozdań rady miejskiej. Rosyjska ambasada w Waszyngtonie nie odpowiedziała na prośbę o komentarz, ale Rosja zaprzecza, jakoby celowała w cywilów.

W sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał do kompleksowych rozmów pokojowych z Moskwą. Czytaj więcej

W niedzielę Thomas Greenfield powiedział, że Stany Zjednoczone poparły te próby, dodając, że negocjacje „wydają się być jednostronne” przy niewielkiej reakcji ze strony Rosji.

Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) organizuje w czwartek nadzwyczajne spotkanie w celu omówienia konfliktu i reakcji 30-osobowego sojuszu. Czytaj więcej

Premier Polski Mateusz Morawiecki powiedział w zeszłym tygodniu, że na spotkaniu Polska formalnie złoży propozycję misji pokojowej na Ukrainie. Czytaj więcej

Zapytany o polską propozycję Thomas Greenfield powtórzył zobowiązanie prezydenta Joe Bidena do powstrzymania się od wysyłania wojsk amerykańskich na Ukrainę.

„Inne kraje NATO mogą zdecydować, że chcą rozmieścić siły na Ukrainie” – powiedziała. To będzie decyzja, którą muszą podjąć”.

„Próbujemy zrobić wszystko, co w naszej mocy”

W rozmowie z CNN później, w niedzielę, estońska premier Kaja Kallas powiedziała, że ​​będzie naciskać na NATO, aby wzmocniło swoje zdolności wojskowe w Europie Wschodniej i wezwała wszystkie państwa członkowskie do przeznaczenia co najmniej 2% swojego PKB na obronę.

Claes powiedział, że zarzuty Ukraińców deportowanych do Rosji przypominają nam o tysiącach Estończyków wysłanych do obozów pracy na Syberii w latach 40. XX wieku.

„W tej chwili jesteśmy w innej sytuacji, ponieważ jesteśmy sojusznikami NATO” – powiedziała. Ale staramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby wesprzeć Ukrainę i pomóc jej w tej wojnie”.

Turcja próbuje również doprowadzić do zawieszenia broni na Ukrainie, co pochwalił sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podczas niedzielnego wywiadu w programie „Meet the Press” stacji NBC.

„Turcja podejmuje poważne wysiłki, aby ułatwić i wesprzeć rozmowy między Rosją a Ukrainą” – powiedział Stoltenberg. „Jest za wcześnie, aby powiedzieć, czy te rozmowy mogą prowadzić do jakichkolwiek namacalnych rezultatów”.

READ  Protestujący „Karawana Wolności” wjeżdżają do Paryża i odcinają ruch uliczny, zanim zostaną rozproszeni za pomocą gazu łzawiącego

Na początku tego miesiąca NATO odrzuciło ukraińskie apele o „strefę zakazu lotów” nad Ukrainą, aby pomóc jej chronić jej przestrzeń powietrzną przed rosyjskimi pociskami i samolotami bojowymi. Czytaj więcej

Zapytany w niedzielę, czy rozważono by strefę zakazu lotów, gdyby Rosja użyła na Ukrainie broni chemicznej, Stoltenberg wyraził obawy, że takie posunięcie mogłoby doprowadzić do eskalacji konfliktu.

„Nasi sojusznicy wspierają Ukrainę” – powiedział. „Ale jednocześnie bardzo ważne jest, abyśmy nie dopuścili do tego, by konflikt ten stał się pełnoprawną wojną między NATO a Rosją, która spowoduje znacznie więcej zniszczeń, śmierci i zniszczenia niż to, co widzimy teraz na Ukrainie”.

Zarejestruj się teraz, aby uzyskać bezpłatny nieograniczony dostęp do Reuters.com

(Sprawozdawczość Teda Hessona i Richarda Cowana w Waszyngtonie); Montaż przez Scotta Malone i Billa Bercrota

Nasze kryteria: Zasady zaufania Thomson Reuters.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.