Rentowność 10-letnich obligacji osiąga 4,40%, gdy rynek obligacji zaczyna dostosowywać się do nieustających wzrostów: wyższych stóp procentowych, wyższej inflacji.

Nagle dużo mówi się, że rentowność 10-letnich obligacji powróci do 5%, co jest absurdalne po zaledwie kilku miesiącach manii obniżek stóp procentowych.

Napisane przez Wolfa Richtera dla WOLF STREET.

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła w piątek do 4,40%, najwyższego poziomu od 27 listopada. Podczas grudniowej manii obniżek rentowność spadła poniżej 3,80%.

Łącznie posunięcia te miały miejsce w ostatnich dniach i tygodniach sygnalizując stopniowe uznanie na rynku obligacji, że stopy inflacji będą wyższe niż przed pandemią, że inflacja na poziomie 2% nie nastąpi oraz że środowisko ultraniskich stóp procentowych w minęło ostatnie 15 lat – którego szczyt osiągnął w sierpniu 2020 r., kiedy rentowność obligacji dziesięcioletnich spadła do 0,5%.

Nie wiadomo, co będzie dalej, ale prawdopodobnie będzie się to wiązało z wyższą inflacją, taką jaką obserwowano w latach 90. i wcześniej, ponieważ Fed nie chce załamać gospodarki i rynku pracy tylko po to, aby osiągnąć stopę inflacji na poziomie 2%.

Oznacza to, że Fed utrzyma stopy procentowe na dość wysokim poziomie – na tyle wysokim, aby inflacja nie wymknęła się spod kontroli, ale nie na tyle wysokim, aby załamać gospodarkę i sprowadzić inflację do 2% – a rentowności również będą wyższe, aby zrekompensować inflację . Wraz ze wzrostem inflacji wszystko będzie wyższe, tak jak było wcześniej, a rynek obligacji dostosowuje się do tego scenariusza.

Teraz nagle dużo się mówi, że rentowność 10-letnich obligacji wróci do 5%, czyli na krótko w październiku, bo inflacja będzie wyższa na dłużej lub na zawsze, co jest zabawne po manii cięć stóp procentowych, a rentowność miała wzrosnąć, aby zrekompensować inflację w okresie 10 lat plus trochę.

Jasne jest, że słowo „na zawsze” nie oznacza tu wieczności w sensie kosmicznym, ale w sensie obligacji, czyli po terminie zapadalności obligacji.

READ  Minister finansów Niemiec przyznaje, że Niemcy to „zmęczony człowiek Europy”

To ciekawe, jak szybko zmieniła się narracja na rynku. Od listopada do połowy stycznia panowała mania obniżek stóp procentowych, a na rynku kontraktów terminowych funduszy federalnych istniało bardzo wysokie prawdopodobieństwo pięciu, sześciu, a nawet siedmiu obniżek stóp w 2024 r., rozłożonych na osiem posiedzeń Fed.

A potem Fed zaczął się wycofywać. Wycofał się z oświadczenia FOMC po styczniowym posiedzeniu i powtórzył je na marcowym posiedzeniu. W styczniu i lutym otrzymaliśmy dwa fatalne odczyty inflacji, oprócz trendu wzrostowego miar podstawowych, który rozpoczął się jesienią ubiegłego roku.

Wykres punktowy z marcowego posiedzenia FOMC pokazał, że podział 19 uczestników był prawie równy: 9 uczestników dokonało dwóch obniżek stóp w 2024 r., 9 – trzech obniżek stóp, a 1 – czterech obniżek, co pozostawia średnią na poziomie trzech obniżek. Jeśli jednak na czerwcowym wykresie punktowym tylko jeden z trzech elementów stanie się podwójnym przełamaniem, z tego spotkania wyłoni się scenariusz podwójnego przełamania. „Wykres punktowy” w marcu był sygnałem ostrzegawczym, że te trzy obniżki stóp procentowych mogą wygasnąć.

Od tego czasu kilku urzędników Fed wygłosiło przemówienia, wyrażając zaniepokojenie ścieżką inflacji i wycofało się z własnych oczekiwań dotyczących obniżek stóp procentowych.

Wczoraj prezes Fed w Minneapolis, Kashkari, powiedział na głos cichą część: Prawdopodobnie nie będzie żadnych obniżek stóp w 2024 r., jeśli inflacja będzie nadal poruszać się „na boki”.

Dzisiaj gubernator Fed Bowman wyszedł i powiedział głośno: „Chociaż nie jest to moja podstawowa prognoza, nadal widzę ryzyko, że na przyszłym posiedzeniu być może będziemy musieli jeszcze bardziej podnieść stopy procentowe, jeśli postęp w zakresie inflacji utknie w miejscu lub nawet odwróci się”.

Mówią o krótkoterminowych stopach procentowych, a nie o długoterminowych zwrotach. Obawiają się, że w gospodarce zmieniło się coś ważnego: że zmieniły się nawet krótkoterminowe stopy procentowe na poziomie 5,25–5,5%, które miały być „restrykcyjne” i powszechnie oczekiwano, że wprowadzą gospodarkę w recesję. Nie była ona restrykcyjna i nie spowalniała gospodarki.

READ  Nowa aplikacja SPILL: co to jest i kto może do niej dołączyć?

Wręcz przeciwnie, wzrost gospodarczy i wzrost rynku pracy przyspieszył w 2023 r., a rynek pracy utrzymał dotychczasowy szybki wzrost w 2024 r., tworząc możliwości zatrudnienia na poziomie 3,3 mln miejsc pracy rocznie w pierwszym kwartale, który jest gorący, oraz cieplej niż w 2020 r. 2023. Warunki finansowe uległy złagodzeniu, a rynki są w dobrej kondycji.

Dlatego ludzie zastanawiają się, jaki rodzaj stopy procentowej byłby faktycznie „ograniczony”, gdyby nie był ograniczony na poziomie 5,5% przy obecnej stopie inflacji. Jeżeli inflacja w ujęciu trzymiesięcznym i sześciomiesięcznym wynosi 4% czy 5%, gdzie należy powiązać oficjalne stopy procentowe?

Trzymiesięczny bazowy CPI przyspieszył do 4,2% r/r, najwyższego poziomu od maja 2023 r., a trzymiesięczny CPI usług bazowych przyspieszył do 5,6%.

Stopy procentowe wynoszą od 5,25% do 5,50%. Aby była restrykcyjna, musi być wyższa od stopy inflacji; Istnieje powszechna zgoda w tej sprawie. Ale o ile wyższa, nie jest pewne.

W Stanach Zjednoczonych istnieje wiele miar inflacji. Jeśli jednak zastosujemy trzymiesięczną miarę bazowego CPI, który w lutym wyniósł 4,2%, neutralne stopy procentowe mogą osiągnąć 6,0%, a każda niższa wartość nadal będzie stymulująca.

Oczywiście wszyscy tylko zgadują. Inflacja znacznie spadła, ale obecnie ponownie rośnie. Jak widzieliśmy, ścieżka inflacji jest wysoce niepewna. Możliwe, że zawróci i wyląduje ponownie, ale obecnie wydaje się to mało prawdopodobne. Inflacja często ujawnia fałszerstwa.

Gospodarka i rynek pracy rozwijają się w ponadprzeciętnym tempie, choć stopy procentowe kształtują się powyżej 5% od maja 2023 r. i ponad 4% od grudnia 2022 r. Przy takim wzroście i inflacji, jaką mamy, nie są to ograniczony.

Rynek obligacji dostosowuje się do tego scenariusza i wydaje się zmierzać w stronę starej normalności – tej sprzed 20–30 lat, jak widać na wykresie długoterminowym:

READ  Elon Musk wycofał się z klubu wartego 200 miliardów dolarów z Teslą Plummets

Lubisz czytać WOLF STREET i chcesz ją wesprzeć? Możesz przekazać darowiznę. Bardzo to doceniam. Kliknij na kubek piwa i mrożonej herbaty, aby dowiedzieć się, jak:

Czy chcesz otrzymać powiadomienie e-mailem, gdy WOLF STREET opublikuje nowy artykuł? Rejestracja tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *