Rainn Wilson dzieli się notatką w kształcie serca, którą podkradła mu stewardesa

Niedźwiedzie, buraki, obnażcie swoje uczucia na serwetce.

W piątek gwiazda „Biura”. Rainna Wilsona Zdjęcie udostępnione przez Sweet Note Napisane na serwetce, którą ktoś nieświadomie upuścił mu na kolana.

„Biuro pomogło mi przetrwać niektóre z najciemniejszych dni w moim życiu” – czytamy w liście. – Nie mogę ci za to wystarczająco podziękować.

List został podpisany „Melanie”, a w nawiasie „Stewardesa Alaska Airlines”.

Na X, dawniej Twitterze, Wilson wyraził wdzięczność za miłe słowa.

„Nawet nie widziałem, kto rzucił mi to na kolana na lotnisku PDX, ale bardzo doceniam te uczucia, stewardessa Melanie z Alaska Airlines” – napisał.

Następnie powiedział, że poczuł się „upokorzony” faktem wzięcia udziału w przedstawieniu, które „poruszyło, wzruszyło, pocieszyło i zainspirowało”. I nadal to robi!

Dodając, że udział w takim programie jest „bardzo rzadki”, podziękował „całej rodzinie Office, obsadzie, scenarzystom, ekipie, a zwłaszcza publiczności!”

Jednak Wilson zakończył swój post, wyjaśniając opinii publicznej, że „nie jest to otwarte zaproszenie do wręczania mi notatek na serwetkach!”

Pomimo zagrania jednej z głównych ról w uwielbianym serialu komediowym stacji NBC, emitowanym w latach 2005–2013, Wilson ujawnił to w zeszłym roku Że był „nieszczęśliwy” przez wiele sezonów serialu. Mówił, że wtedy czuł, że serial „nie wystarczy” i zastanawiał się, dlaczego nie może zrobić „kariery filmowej”.

Z perspektywy czasu stwierdza, że ​​czas spędzony jako asystent był zupełnie inny Do Dyrektor regionalny Dwight Schrute.

„Teraz zdaję sobie sprawę, że występuję w niezwykle popularnym programie, co roku jestem nominowany do nagrody Emmy, zarabiam mnóstwo pieniędzy i pracuję ze Stevem Carellem, Jenną Fischer i Johnem Krasińskim, a także z tymi niesamowitymi pisarzami i reżyserami, takimi jak Paul Feig”. Powiedział. „Gram we wspaniałym programie telewizyjnym. Ludzie to uwielbiają”.

READ  Oglądaj Psy i Sugę z teledysku BTS „That That”

Powiązany…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *