Para przypadkowo wysłała kota ze zwrotem z Amazona – 1 tydzień i 3 „cuda” później ponownie się spotkali

Carrie Clark, moment, w którym poznała kotkę Galenę – dzięki uprzejmości Carrie Clark

Kot domowy z Utah niedawno wrócił do rodziców po tym, jak drzemka w ulubionej kryjówce zamieniła się w 6-dniowy koszmar.

Calico Galena została omyłkowo wysłana – w pudełku, do którego się wkradła – aż do centrum logistycznego w Jurupa Valley w Kalifornii.

O tak, wcielając się w internetowe powiedzenie „Jeśli pasuje, siadam”, Jalina siedziała w pudełku Amazona, nieświadoma, że ​​buty, którymi się dzieliła, miały zostać zwrócone.

Właściciele Carrier i Matt Clark kochają swoje koty tak samo, jak uwielbiają siedzieć w pudełkach. Ale tym razem jej spokojna i opanowana postawa zwyciężyła i potrzebowała wszystkich dziewięciu żyć, aby przetrwać w pudełku przez 6 dni bez jedzenia i wody.

Oddana Carrie powiedziała, że ​​pomogły jej trzy cuda. Po pierwsze, Matt nie zamknął pudełka idealnie, więc Galina mogła w środku oddychać. Po drugie, pogoda nie była wtedy zbyt upalna. Po trzecie, tylko jedna osoba w całej witrynie Amazon wiedziała, jak sobie poradzić w takiej sytuacji: i pracowała nad zwrotami.

Po przybyciu do Doliny Jurupa zostaje odkryta przez pracownika, który z kolei kontaktuje się ze swoim szefem, Hunterem Brandym – menadżerem ds. przychodów, który także na boku kocha, wychowuje i ratuje koty. Pojawiła się, mimo że tego dnia nie była w pracy, „z transporterem dla kota i jedzeniem”.

„W końcu polubiła mnie i pozwoliła się pogłaskać” – stwierdziła Hunter w swoim oświadczeniu przesłanym przez Amazon. „Po sposobie, w jaki się zachowywała, mogłem poznać, że do kogoś należała, więc tego wieczoru zabrałem ją do domu”.

Przez cały ten czas rodzina Clarksów, która była świadkiem zniknięcia ich kota bez śladu, była w stanie skrajnego niepokoju. Godzinami przeszukiwali swój dom, rozwieszali ulotki w dzielnicy Lehi, dzwonili do przyjaciół i ostrzegali sąsiadów, ale ostatecznie nic nie można było zrobić.

READ  Netflix odnotował znaczny wzrost liczby abonentów, ale rozczarowujące prognozy przychodów w drugim kwartale

W końcu Hunter zabrał Galinę do weterynarza, aby upewnić się, że wróciła do zdrowia i sprawdzić, czy ma mikroczip. Galina została wszczepiona mikrochip, co doprowadziło do rozmowy telefonicznej, którą Carrie początkowo uznała za żart.

Galina uwielbia przesiadywać w pudłach takich jak to na tym niedatowanym zdjęciu zrobionym przed wypadkiem – nadesłanym przez Carrie Clark

„Galina musiała wśliznąć się do pudła tak, aby on tego nie zauważył i bez naszej wiedzy, a potem on [Matt] „Wróciłam i ponownie przykleiłam pudełko taśmą” – powiedziała Carrie Clark. „Lubi chować się w pudłach, więc była tam bardzo szczęśliwa. Nie wydawała żadnego hałasu”.

Łączenie zagubionych zwierząt: Zaledwie przez dwa dni dziewczynka była wolontariuszką w schronisku dla zwierząt, kiedy ponownie spotkała się z kociakiem, który zaginął w dzieciństwie

„Dosłownie mieliśmy poczucie histerycznego śmiechu i histerycznego płaczu”. Powiedziała CNN. „Byli tak intensywni. To było najdziwniejsze uczucie, jakie czuli oboje w tym samym czasie”.

Hunter, miłośniczka kotów, zapytała Carrie, czy mogłaby nagrać spotkanie po tym, jak polecieli do Kalifornii po Galenę.

Więcej takich historii: „To zadrapanie, stary” – inspektorzy amerykańskiej straży przybrzeżnej ratują psa ukrywającego się w kontenerze

„Ta chwila (i cała reszta jej życia z rodziną) nie byłaby możliwa bez mikrochipa!” myśliwy – napisał w poście na Facebooku. „Chociaż sam z pewnością bym ją zachował i kochał, gdyby nie została złamana, jej rodzina nigdy nie dowiedziałaby się, co się z nią stało, a ta myśl łamie mi serce”.

GNN poinformowało, że nauka wykazała, że ​​koty znajdą pudełka, w których mogą usiąść, nawet jeśli samo pudełko jest złudzeniem optycznym. Z historii Galeny i skrzynki Amazona płynie dziwna, choć prawie niewiarygodna lekcja: jeśli musisz wysłać coś dużego, przed wysłaniem sprawdź, czy nie ma futra.

Podziel się tą niesamowitą historią ze szczęśliwym zakończeniem, dzięki Bogu, ze swoimi przyjaciółmi…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *