Mecz NBA All-Star 2022: Stephen Curry wygrywa MVP po pobiciu rekordu w liczbie trzech punktów w jednym meczu

żołnierze złotego Stanu strażnik Stephen Curry Przechodzi przez najgorszy trzypunktowy sezon strzelecki w swojej karierze, ale podczas niedzielnego meczu gwiazd NBA w Cleveland przypomniał wszystkim, dlaczego jest najlepszym strzelcem wszech czasów. Wpasowując się do zespołu LeBrona, Curry był w kiepskim stanie, zdobywając 50 punktów i pokonując 16 z 27 trzypunktowych w każdy możliwy sposób, ustanawiając przy tym nowy rekord All-Star.

Jego ekscytujący występ Drużyna LeBrona wygrywa 163-160 Over Team Durant przyniósł mu nagrodę Kobe Bryant NBA All-Star Player of the Year 2022, po raz pierwszy otrzymał to wyróżnienie w ośmiu profesjonalnych meczach All-Star.

– To trofeum ma bardzo szczególne znaczenie i jest hołdem dla Kobe i Gigi, wszystkich, którzy przegrali dwa lata temu – powiedział po meczu Curry. „Jestem bardzo pokorny, bardzo błogosławiony i naprawdę to doceniam”.

Z jego 10. indeksem gry 3 w trzeciej kwarcie, Curry złamał Paul George Zdobądź więcej niż 3 rzuty w jednej grze All-Star. Rekordzista był prawdopodobnie jego najtrudniejszą nocą, jednonogim biegaczem najwyższego klucza. Curry dopiero zaczął, robiąc jeszcze pięć rzutów za trzy w kwarcie, co dało mu 15 trójek i 45 punktów w trzech klatkach.

W czwartej kwarcie zdobył dodatkową potrójną punktację, co dało mu 16 w nocy, o dwa więcej niż rekord sezonu regularnego ustanowiony przez kolegę z drużyny Warriors, Claya Thompsona, który zdobył 14 3 w meczu z Chicago Bulls w 2018 roku.

Ostateczny wynik Curry’ego wynoszący 50 punktów był zaledwie o dwa punkty od Antoniego DavisaRekord All-Star Game wynoszący 52, ustanowiony w 2017 roku. Dzięki swojemu występowi Carey — urodzony w Akron w stanie Ohio — również Zebrano ponad 100 000 $ Okręg szkolny Cleveland Metro.

Po meczu długoletni rywal Curry’ego, LeBron James, miał do powiedzenia tylko pozytywne rzeczy na temat występu Stephena dla fanów w Cleveland w niedzielny wieczór.

READ  Tua Tagovailoa mówi, że nie czuje już presji z Miami Dolphins

– Steve, to znaczy, daj spokój. Ten facet jest z innej planety – powiedział James. „Dosłownie ma robota-snajpera przyczepionego do ramienia, a kiedy go zostawia, nie tylko siebie, ale wszystkich na podłodze, na trybunach, w telewizji, na telefonach, cokolwiek oglądasz, myślisz, że to się wydarzy za każdym razem. I dziewięć razy na 10, czasem 10. Raz na 10, faktycznie wchodzisz. Więc być tam i patrzeć, jak ten dzieciak z Akron strzela tak, jak on, to było niewiarygodne. To było niesamowite.

Curry był w nietypowym kryzysie przez ostatnie dwa miesiące i zobaczymy, czy jego pokaz strzelecki podczas niedzielnego meczu gwiazd pozwoli mu wrócić na właściwe tory, gdy Warriors dążą do kolejnego występu w finałach NBA.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.