Być może właśnie przybyła nasza jedyna misja na Wenus

Zbliżenie / Przetworzone zdjęcie Wenus wykonane przez statek kosmiczny Akatsuki.

JAXA/ISAS/DARTS/Kevin M. Gill

japońska agencja kosmiczna JAXA, potwierdził w środę Stracił kontakt ze statkiem kosmicznym Akatsuki krążącym wokół Wenus.

Agencja kosmiczna podała w swojej aktualizacji, że pod koniec kwietnia nie nawiązała kontaktu, po tym jak statek kosmiczny miał trudności z utrzymaniem swojego położenia. Prawdopodobnie oznacza to, że statek kosmiczny ma jakiś problem z napędem, który uniemożliwia mu skierowanie się w stronę Ziemi.

Agencja dodała: „Od tego czasu wdrożyliśmy różne środki w celu przywrócenia usług, ale nie nawiązano jeszcze żadnej komunikacji”. „Obecnie pracujemy nad przywróceniem komunikacji”. Japońska Agencja Badań Kosmicznych dodała, że ​​po podjęciu decyzji ogłosi dalsze środki, jeśli zostaną podjęte.

Potencjalna utrata statku kosmicznego Akatsuki, stosunkowo małej sondy o masie 320 kg i masie nieco większej niż zwykła zmywarka, byłaby zauważalna z kilku powodów. Po pierwsze, oznaczałoby to koniec odważnej misji, która dziesięć lat temu przezwyciężyła poważną porażkę, polegającą na wejściu na orbitę wokół Wenus. Po drugie, oznaczałoby to utratę jedynego ludzkiego statku kosmicznego krążącego obecnie wokół Wenus.

Awaria na orbicie

Misja Akatsuki została wystrzelona na pokładzie rakiety H2-A w 2010 roku i była pierwszą misją międzyplanetarną Japonii od ponad dziesięciu lat po nieudanej misji Nozomi na Marsa. Jednak po osiągnięciu orbity główny silnik statku kosmicznego nie zdołał pomyślnie obniżyć swojej orbity. Silnik palił się przez około trzy minuty zamiast 12, pozostawiając statek kosmiczny na orbicie wokół Słońca zamiast Wenus.

Z biegiem czasu japońscy planiści misji opracowali nową opcję wejścia na orbitę wokół planety. Główny silnik nie działał, a aby zmniejszyć masę statku kosmicznego, wrzucono do morza 65 kg utleniacza. Ze względu na zmniejszoną masę statku operatorzy planowali użyć czterech silników sterujących Akatsuki napędzanych hydrazyną, aby umieścić statek na eliptycznej orbicie wokół Wenus.

READ  Łazik Perseverance obserwuje helikopter Mars Creativity (wideo)

W końcu plan zadziałał. Sonda została umieszczona na 10-dniowej orbicie wokół planety, a najbliższe podejście znajdowało się na około 400 kilometrów. Pozwoliło to naukowcom rozpocząć w 2016 roku zbieranie danych na temat planety i jej atmosfery. W 2018 r. przedłużono żywotność misji, która zbierała dane aż do wiosny tego roku.

Oczy tylko zwrócone na Wenus

Akatsuki to jedyny statek kosmiczny działający obecnie na Wenus. Dwie sondy słoneczne, jedna zbudowana przez NASA, a druga przez Europejską Agencję Kosmiczną, krążą od czasu do czasu wokół Wenus w celu uzyskania wsparcia grawitacyjnego, ale nie badają planety w znaczący sposób. Poza tym jesteśmy nieświadomi wydarzeń na najbliższej Ziemi planecie w naszym Układzie Słonecznym.

W fazie rozwoju jest sześć misji, ale nie ustalono żadnej konkretnej daty premiery na później w tej dekadzie.

Ponadto na Wenus zmierza jeden statek kosmiczny – ambitny europejski statek kosmiczny BepiColombo. Wystrzelony w 2018 r., a koszt misji wynoszący 2 miliardy dolarów, na statku kosmicznym wiele się dzieje. Istnieją jednak pytania dotyczące BepiColombo po tym, jak jego elektryczny system napędowy zasilany energią słoneczną nie działał z pełną wydajnością. Dwa tygodnie temu jeden z kierowników statku kosmicznego powiedział Arsowi, że nadal badają możliwość osiągnięcia orbity wokół Wenus przy tak niskim ciągu.

Miejmy nadzieję, że odpowiedzi na to pytanie i ostateczny los Akatsuki nadejdą wkrótce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *