Zdezorientowany rynkiem mieszkaniowym? Oto co się dzieje

Na zewnątrz domu w Nowym Jorku widać napis „Na sprzedaż”.

Shannon Stapleton | Reuters

Spowolnienie przegrzanego boomu mieszkaniowego było zadziwiająco szybkie.

Rynek mieszkaniowy w Stanach Zjednoczonych odnotował gwałtowny wzrost podczas pandemii, ponieważ ludzie pozostający w domach szukali nowych miejsc do życia, podsycani rekordowo niskimi stopami procentowymi.

Teraz agenci nieruchomości, którzy kiedyś zgłaszali rzędy kupujących przed otwartymi domami i wojny licytacyjne na tylnym pokładzie, mówią, że domy siedzą dłużej, a sprzedający muszą spuszczać wzrok.

To sprawiło, że potencjalni kupujący i sprzedający zaczęli się zastanawiać, gdzie się znajdują.

„Podczas gdy obawy o recesję obciążają oczekiwania konsumentów, nasze badanie pokazuje, że niepewność wdarła się w umysły wielu kupujących” – powiedziała Danielle Hill, główny ekonomista Realtor.com.

Oto główne czynniki stojące za odwróconym rynkiem mieszkaniowym.

Oprocentowanie kredytów hipotecznych

Głównym motorem spowolnienia są rosnące oprocentowanie kredytów hipotecznych. Średnia stawka 30-letniego kredytu hipotecznego o stałym oprocentowaniu, najpopularniejszego dziś produktu, który stanowi ponad 90% wszystkich wniosków o kredyt hipoteczny, zaczęła się w tym roku w okolicach 3%. Według codziennych wiadomości o kredytach hipotecznych, obecnie wynosi nieco ponad 6%.

Oznacza to, że osoba, która kupi dom za 400 000 USD, będzie miała teraz miesięczną spłatę o 700 USD wyższą niż w styczniu.

Wysokie ceny i niska podaż

Innymi czynnikami spowolnienia są wysokie ceny i brak podaży.

Ceny są teraz o 43% wyższe niż na początku pandemii koronawirusa, według krajowego indeksu cen domów S&P Case-Shiller. Podaż domów na sprzedaż wzrosła o 27% na początku września w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku, jak podaje Realtor.com. Choć to porównanie brzmi świetnie, to wciąż nie wystarczy, aby zrekompensować wieloletni brak domów na sprzedaż.

Aktywne zapasy są nadal o 43% niższe niż w 2019 r. Nowe oferty również spadły o 6% pod koniec września, co oznacza, że ​​potencjalni sprzedawcy są teraz zaniepokojeni, ponieważ dłużej widzą więcej domów na rynku.

Niektórzy kupujący utknęli

Jednak kupujący nie zniknęli całkowicie, pomimo wciąż drogiego rynku sprzedaży i drogiego rynku wynajmu.

„Dane sugerują, że niektórzy kupujący domy znajdują srebrne podszewki w postaci konkurencji o chłodzenie dla rosnącej liczby opcji sprzedaży domów”, powiedział Hill Realtor.com. „Szczególnie dla kupujących, którzy są kreatywni, np. eksplorując mniejsze rynki, ta jesień może zapewnić stosunkowo większe szanse na znalezienie domu w ramach budżetu”.

„Być może patrzymy na niższe ceny mieszkań w całym kraju”, mówi Robert Schiller z Yale University

Ceny domów wreszcie zaczynają spadać. Spadły one o 0,77% od czerwca do lipca, pierwszy miesięczny spadek od prawie trzech lat, według Black Knight, dostawcy technologii i danych hipotecznych.

Choć spadek może wydawać się niewielki, jest to największy miesięczny spadek cen od stycznia 2011 r. Jest to również drugi najgorszy wynik w lipcu od 1991 r., po spadku o 0,9% w lipcu 2010 r. podczas Wielkiej Recesji.

Problemy z przystępnością

Jednak ten spadek cen w niewielkim stopniu przyczyni się do poprawy kryzysu przystępności spowodowanego wzrostem oprocentowania kredytów hipotecznych. Chociaż w sierpniu stawki nieznacznie spadły, w tym tygodniu ponownie gwałtownie wzrosły, co czyni go najtańszym tygodniem w budownictwie mieszkaniowym od 35 lat.

Miesięczna spłata kapitału zajmuje obecnie 35,51% średniego dochodu, odsetki od przeciętnego domu z 30-letnim kredytem hipotecznym i maksymalnie 20%. Według Andy’ego Waldena, wiceprezesa ds. badań nad przedsiębiorstwami i strategii w Black Knight, jest to nieco więcej niż w czerwcu, kiedy wskaźnik płatności do dochodów osiągnął 35,49%.

Przez pięć lat, zanim stopy procentowe zaczęły rosnąć, wskaźnik dochodów do płatności utrzymywał się na stałym poziomie około 20%. Chociaż ceny domów wzrosły w 2020 i 2021 r., rekordowo niskie stopy procentowe zrównoważyły ​​wzrosty.

„Biorąc pod uwagę istotną rolę, jaką wyzwania przystępności cenowej odgrywają w zmieniającej się dynamice rynku mieszkaniowego, niedawny spadek cen mieszkań prawdopodobnie będzie kontynuowany” – powiedział Walden.

Spowolnienie na rynku mieszkaniowym, oprocentowanie kredytów hipotecznych osiągnęło 6,25%

Nowy raport biura pośrednictwa w obrocie nieruchomościami Redfin pokazuje, że podczas gdy popyt nabywców domów nieco wzrósł w sierpniu, niedawny wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych w ciągu ostatniego tygodnia uśpił go. Z raportu wynika, że ​​mniej osób szukało w Google hasła „domy na sprzedaż” w tygodniu kończącym się 3 września – o 25% mniej niż w poprzednim roku.

Indeks popytu Redfin, który mierzy zapytania o wycieczki do domu i inne usługi kupowania domów od agentów Redfin, wykazał, że w ciągu siedmiu dni kończących się 4 września popyt wzrósł o 18% w porównaniu z najniższym poziomem z 2022 r. w czerwcu, ale nadal spadł o 11% w porównaniu do zeszłego roku. ogólny.

„Rynek mieszkaniowy jest zawsze chłodny o tej porze roku, ale w tym roku spodziewam się, że jesień i zima będą szczególnie mroźne, ponieważ sprzedaż wysycha bardziej niż zwykle” – powiedział Daryl Fairweather, główny ekonomista Redfin.

READ  Oprocentowanie 30-letnich kredytów hipotecznych wzrosła do 6,28%, w porównaniu z 5,5% zaledwie tydzień temu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.